W najbliższej perspektywie nie można spodziewać się znaczących zmian gwarantujących stabilny rozwój demograficzny. Niski nadal poziom dzietności będzie miał negatywny wpływ także na przyszłą liczbę urodzeń, ze względu na zdecydowanie mniejszą w przyszłości liczbę kobiet w wieku rozrodczym – wynika z najnowszego raportu GUS, poświęconego sytuacji demograficznej Polski.

Niekorzystne zjawiska demograficzne potęguje wysoka emigracja Polaków za granicę (w tym nawet czasowa emigracja ludzi młodych). – Niski poziom dzietności i urodzeń przy jednoczesnym korzystnym zjawisku, jakim jest stosunkowo długie trwania życia, będzie powodować zmniejszanie podaży pracy oraz coraz szybsze starzenie się społeczeństwa poprzez przede wszystkim wzrost liczby i udziału w ogólnej populacji ludności w najstarszych rocznikach wieku – podkreśla GUS.

Przewidywania te powinni mocno wziąć pod uwagę odpowiedzialni za system ochrony zdrowia, po pierwsze ze względu na spodziewany większy (znacznie większy) popyt na świadczenia, po drugie – możliwe problemy z uzyskaniem adekwatnych do potrzeb środków finansowych.

W końcu 2018 roku liczba ludności Polski wyniosła 38,41 mln, czyli o 22,4 tys. mniej niż w końcu 2017 r. Tym samym także stopa przyrostu rzeczywistego była ujemna i wyniosła –0,06 proc. Po odnotowanym w 2017 r. nieznacznym wzroście liczby ludności, w 2018 r. nastąpił jej spadek (notowany także w latach 2012–2016). Zmniejszenie się w 2018 r. liczby ludności było wynikiem ujemnego przyrostu naturalnego, na który składa się spadek liczby urodzeń przy jednoczesnym wzroście liczby zgonów.

W 2018 r. zarejestrowano 388 tys. urodzeń żywych, tj. o prawie 14 tys. mniej niż w 2017 r. Współczynnik urodzeń obniżył się o 0,4 punktu promilowego, do 10,1‰. Jednocześnie wzrosła liczba zgonów – zmarło ok. 414 tys. osób, tj. o ponad 11 tys. więcej w stosunku do poprzedniego roku. Współczynnik umieralności wyniósł 10,8‰ (wobec 10,5‰ w 2017 r.). W 2018 r. odnotowano więc ubytek naturalny – liczba urodzeń była o 26 tys. mniejsza od liczby zgonów. Współczynnik przyrostu naturalnego (na 1000 ludności) wyniósł –0,7. Tymczasem przed rokiem był ujemny, ale bliski zeru.

GUS w swoim raporcie podkreśla, że Polska wkroczyła w okres kolejnego kryzysu demograficznego (który miał już przejściowo miejsce w latach 1997–2007), ale obecny prawdopodobnie może mieć charakter dłuższej tendencji. Dlaczego? – czytaj więcej

Źródło: Medycyna Praktyczna

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę umieścić swój komentarz
Proszę umieścić swoje imię