Zgodnie z prawem minimalna pensja musi wzrosnąć w 2019 r. co najmniej do 2345 zł. Tymczasem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska poinformowała Prawo.pl, że propozycja jej resortu będzie wyższa od tej, którą gwarantuje ustawa. – Naszym dążeniem jest to, aby nie pogarszać relacji minimalnego wynagrodzenia do średniego, które obecnie jest na poziomie ok. 47 proc. – podkreśliła. Z wyliczeń ekspertów wynika, że może to być 2385 zł.

Obecnie płaca minimalna wynosi 2250 zł, a minimalna stawka godzinowa 14,7 zł. Z danych GUS wynika, że najniższą krajową otrzymuje ponad 1 mln Polaków. W 2018 r. pensja minimalna wynosiła 2100 zł, przy minimalnej stawce godzinowe 13,7 zł.

Zgodnie z przepisami Rada Ministrów do 15 czerwca ma przedstawić Radzie Dialogu Społecznego propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę i minimalnej stawki godzinowej. Projekt musi zaopiniować strona społeczna. Jeśli nie osiągnie się wspólnego stanowiska, wysokość płacy minimalnej jest ustalana poprzez rozporządzenie.

Propozycja ministerstwa

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przypomina w rozmowie z Prawo.pl, że po uwzględnieniu wszystkich wskaźników makroekonomicznych minimalna propozycja podniesienia pensji minimalnej, która wynika z ustawy to 2345 zł. – W tych warunkach minimalna stawka godzinowa to 15,3 zł. Ta kwota zapewnia wzrost wynagrodzenia w stosunku do obowiązujących stawek o 4,3 proc. Ale to tylko wynika z wyłącznie ustawy. Jesteśmy przekonani, że ta propozycja będzie wyższa – mówi.

Minister zwraca uwagę, że utrzymanie minimalnej pensji na poziomie tego, co zakładają przepisy spowodowałoby, że relacja przeciętnego wynagrodzenia do minimalnego spadłaby z 47,2 do poziomu 44,9 proc. – Naszym dążeniem jest nie pogarszanie się tej relacji. W związku z tym na pewno będziemy wnioskować do pana premiera o wyższe podwyższenie minimalnego wynagrodzenia i pochodnej od tego stawki godzinowej niż to, co wynika z ustawowej regulacji – zapowiada.

Główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich Łukasz Kozłowski prognozuje, że jeśli relacja między przeciętnym wynagrodzeniem na pensją minimalną miałaby być zachowana, to propozycja ministerstwa wyniesie ok. 135 zł. – Zastrzegam jednak, że to tylko moje prognozy. Rząd nie przedstawił do tej pory projektu założeń budżetu państwa, zrobi to w czerwcu. W tym projekcie będzie prognoza wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, która jest potrzebna do szacunków. Dlatego tutaj posłużyłem się przybliżoną wartościami określonymi w wieloletnim programie finansowym – wyjaśniał.

Związki negocjują jeszcze swoje stanowiska

Piotr Ostrowski z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych poinformował, że w kwestii płacy minimalnej OPZZ będzie chciało się porozumieć z innymi organizacjami związkowymi. – Punktem poniżej, którego na pewno nie zejdziemy jest relacja płacy minimalnej do przeciętnej płacy, która w prognozach na 2019 r. wynosi 47,2. Dla nas absolutnym minimum jest utrzymanie tej relacji, plus 0,1 pkt. proc. Punktem maksimum jest osiągnięcie relacji (minimalnej pensji do średniej) na poziomie 50 proc. – mówi.

Ostrożnie na temat minimalnej pensji wypowiada się także NSZZ “Solidarność”. Związkowcy od kilku lat mają postulat, aby stosunek najniższej krajowej do przeciętnego wynagrodzenia był na poziomie 50 proc. – Ta droga dochodzenia do tej relacji jest uzależniona od tępa wzrostu gospodarczego. Tego będziemy się trzymali, żeby – czytaj więcej

Źródło: www.prawo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę umieścić swój komentarz
Proszę umieścić swoje imię