W ostatnich latach zniknęło z mapy Polski prawie tysiąc placówek lekarzy rodzinnych. Można powiedzieć, że placówki lekarzy rodzinnych umierają w Polsce po cichu! – podkreśla Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.Te przychodnie, które nadal funkcjonują, borykają się z kolejnymi obciążeniami. Jednym z najdotkliwszych jest nadmiar stanowionego prawa, swoista „biegunka legislacyjna”, skutkująca nowymi obowiązkami biurokratycznymi.

Bożena Janicka podsumowując VIII Kongres Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, który odbył się we Wrocławiu stwierdziła, że jeszcze 25 lat temu medycyna rodzinna uchodziła za najbardziej atrakcyjną specjalizację. – Lekarz, dzięki bliskiemu kontaktowi z pacjentem, cieszył się jego zaufaniem. Był pierwszym, a nierzadko jedynym powiernikiem w zdrowiu i chorobie. Od tamtego czasu sytuacja zmieniła się diametralnie. Dzisiaj podstawowa opieka zdrowotna (…) – czytaj więcej 

Źródło: www.prawo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę umieścić swój komentarz
Proszę umieścić swoje imię